Dziennikarze telewizyjni, manipulanci- czy marionetki??
Człowiek bez względu na to na jakim stanowisku pracuje zdecydowanie ulega urokowi władzy albo też złudzeniu iż ją posiada. Chyba zwyczajnie leży pociąg do zarządzania kierowania i manipulowania innymi w ludzkiej naturze, prawdopodobnie nie jest to cecha z której mamy jako gatunek powód do dumy i zadowolenia. Chęć dominowania innych jest zdecydowanie częściej przyczyną przykrych i mało kreatywnych konfliktów niż czegokolwiek innego. Zatem jeżeli ktoś faktycznie czuje jakieś pokusy by wykorzystać swoją władzę dla siebie czy kogoś komu sprzyja powinien się zastanowić nad moralnością i etycznością takiego postępowania. Czasem co ciekawe wykorzystując swoją cząstkową władzę człowiek w świadomy albo nieświadomy sposób wykorzystując swoją władzę sprawią że ktoś potężniejszy znajdujący się w specyficznej zawodowej hierarchii staje się jeszcze potężniejszy. Wiadomo że władza ma wiele wymiarów w każdym potrafi być zarówno pożyteczną jak i tez szkodliwa zawsze zależy to od tego kto i w jaki sposób z niej korzysta. Jako przykład zawodowej grupy społecznej która z racji tej anie inne może być przykładem sprawującej sporą władzę w sensie dosłownym i przenośnym jest grupa dziennikarzy i to w szczególności telewizyjnych. Chyba mało kto w obecnych czasach jest skłonny twierdzić że telewizja nie ma wpływu na to w jaki sposób ludzie społeczeństwa postrzegają pewne sprawy a przynajmniej w sporym stopniu to postrzeganie modyfikuje. Zatem nie trzeba się szczególnie wysilać by sobie uświadomić jaką moc dostają do ręki wszyscy ci którzy zostają zatrudnieni na stanowiskach dziennikarzy w telewizjach zarówno publicznych jak i prywatnych komercyjnych. Jest to sytuacja w której człowiek zostaje wystawiony na ciężką próbę przecież nagle jego głos dociera nie do kilku osób a do setek tysięcy albo i milionów. Dlatego dziennikarz który faktycznie chce też wypełniać zawodową misję powinien pamiętać o tym że to co świadczy o jakości jego pracy to nie efekciarstwo czy coś innego a przede wszystkim najwyższej klasy obiektywizm zawodowy. Wydaje się że zachowanie go jest wyjątkowo trudne szczególnie w sytuacji kiedy dziennikarz jest poddawany określonym naciskom. Wiadomym jest że ci którzy zaczynają pracę myślą o tym by dzięki niej zarobić na życie, na przyzwoitym poziomie osiągnąć sukces i awansować. Jednakże nierzadko związane jest to z tym że w dorozumiany sposób oczekuje się od nich że porzucą określone przekonania na rzecz tych które są dominujące na samym szczycie w danej telewizji. Zatem faktycznie dziennikarz który rozpoczyna w telewizji pracę ma w ręku całkiem sporą władzę ale jednocześnie jest zależny od szefów od ich szefów i ludzi których prawdopodobnie nigdy nie pozna co nie jest i tak stratą czy też zyskiem. Pozostaje pytanie na które musi sobie odpowiedzieć jeżeli ma być ze sobą szczery czy woli być wpływową marionetka czy kimś niezależnym ale zawsze na marginesie. Nie ma trzeciej drogi nie można być pół uczciwym albo pół nieszczerym. Widz bez trudu w krótkim czasie zorientuje się jaką drogę który dziennikarz w swojej karierze wybrał.
