fringe.net.pl publiczna
Telewizja niekomercyjna z misją??
W przestrzeni publicznej od długiego czasu słychać spory rozmowy i dyskusje na temat tego w jaki sposób powinna być wykorzystywana przez państwo czy inny związek publiczno prawny telewizja sama w sobie. Oczywiście nie chodzi o to by wykorzystywać telewizję jako narzędzie sterowania narodem, przynajmniej w państwie demokratycznym nie jest to możliwe. Chodzi przede wszystkim o tym by telewizja publiczna niepaństwowa odstawała i to na korzyść poziomem merytorycznym i kulturalnym od wszystkich telewizji komercyjnych.. Zwykle państwowe telewizje mają wpisane w statucie że sa niejako obciążone misją edukowania narodu czy też podwyższania jego wrażliwości kulturalnej. Czasem takie misje zostały w różnych okresach ubrane w całkiem ciekawe choć z upływem czasu wyśmiane slogany ( zwykle w tych obszarach gdy telewizja stała się organem rządzącej władzy i sama misja została silnie wypaczona skupiając się głównie na informowaniu narodów w jaki sposób maja myśleć i funkcjonować czyli zgodnie z upodobaniem samej władzy) Nie wnikając w same kwestie niuansów związanych przede wszystkim z losami państw i przewrotami społeczno gospodarczym trzeba podkreślić że telewizja powinna byc czymś więcej niż tylko źródłem mało wartościowej papki. Sama telewizja publiczna ma tą przewagę na mediami komercyjnymi że nie działa na zasadach rynkowych tylko jest dotowana z pieniędzy publicznych, krótko mówiąc wcale nie chodzi o zysk zatem jest tu miejsce na misję. Niestety najładniej zwykle wygląda to na samym papierze ponieważ aby sytuacja była bliska optymalnej powinno być ...
Z punktu widzenia aktora
Serial to metoda na długofalowe kontrakty, które pozwalają wynegocjować lukratywne warunki wynagrodzenia. Granie w serialach to nie żaden obciach, lecz solidne zapewnienie sobie pewnego źródła dochodu. Okazuje się, że nie trzeba grać pierwszoplanowych ról. Wystarczy "załapać się" na podrzędną rolę w niskobudżetowym serialu, a kasa sama trafia na wskazane konto w banku i to regularnie na długie lata. Dlatego tak modne stało się granie w nowelach i polskich odpowiednikach tasiemców na wzór amerykańskich seriali. To droga do sukcesu, która daje poczucie stabilizacji i popularności. Oczywiście aktor musi być przygotowany na wszystko, co reżyser mu zaserwuje. Poprzez granie różnych ról może w jednej chwili stać się bardzo lubianym albo znienawidzonym. To widzowie decydują, kto ma być dobry, a, który złym charakterem, choć to od razu wiadomo, że reżyser przewidział taką rolę dla danego aktora. My, widzowie intuicyjnie popieramy raczej role, które walczą ze złem. To jest zakorzenione i trudno zmienić mentalność widza. Zawsze przesłaniem każdego filmu, serialu jest to, że dobro góruje i zło schodzi na bok. Automatycznie selekcjonujemy postacie na dobre i złe. Podziwiamy aktorów za brawurową grę i zaangażowanie w powierzone role. To daje gwarancję oglądalności. Chcemy wiedzieć, jak skończy się historia tego złego albo, czy jednak dobro zwycięży. To intryguje niesamowicie i mocno przykuwa widza do fotela. Aktor, który postanawia podpisać kontrakt, w którym będzie grał niekoniecznie pierwszoplanowe role, musi być świadomy, że nie zawsze ...
Katalog podstron
