Media siła przekazu
Wokół nas świat zmienia się w zastraszającym tempie, w znacznym stopniu owe zmiany kształtuje, niestety, telewizja. Duży wybór programowy, ogólny dostęp do kanałów stacji komercyjnych, brak cenzury sprawia, że jesteśmy narażeni na ogromną ilość przemocy, wulgaryzmów serwowanych nam filmach i serialach, szczególnie produkcji amerykańskiej. To już nie te czasy kiedy był tylko program pierwszy, jedyny prawy i sprawiedliwy, a jak pojawiła się „dwójka” to był już prawdziwy rarytas. Teraz mamy telewizję kablową, cyfrową, zresztą i w telewizji analogowej mamy dostęp do sześciu kanałów, z czego połowa to stacje komercyjne, więc niezależne, rządzące się jedynie prawami rynku, czytaj buszu. W obfitości programowej, każdy znajdzie coś dla siebie, od wenezuelskich telenowel, na szczęście, mam telewizor swój prywatny, chwalę to sobie słysząc zza ściany odgłosy w/w telewizyjnej propozycji, przez filmy fabularne o przeróżnej tematyce i wartościowości po programy naukowe, przyrodnicze. Wszystko to co widzimy w telewizji, kształtuje naszą rzeczywistość, widać to na ulicach gdy patrzymy na kobiety naśladujące styl hollywoodzkich gwiazd lub mężczyzn, błyszczących złotymi łańcuchami rodem z gangsterskiego filmu, czy dzieci na osiedlowym podwórku bawiących się w Spider-Mana czy supermena, Zorro i Rumcajs odeszli już niestety do lamusa. Wspomnianą brutalność i wulgarność niektórych produkcji, również widać na ulicach szczególnie wśród nastolatków i na wokandach polskich sądów. Młode pokolenie wychowane na filmach o porachunkach miedzy gangami, zatraciło granice miedzy fikcją a prawdziwym życiem. Sprawdza się tu powiedzenie „czym skorupka za młodu...”, rodzice zaganiani nie kontrolowali co ich pociechy oglądają w telewizji, zadowoleni ciszą. Opamiętali się szukając adwokata dla syna, który zabił staruszkę, bo chciał sprawdzić, jak to jest kogoś zabić. Przepraszam za makabryczny przykład, ale niestety w serwisach informacyjnych, dużo podobnych. Oczywiście nie jest to wina samej telewizji, filmów czy seriali, a także o zgrozo, bajek dla najmłodszych, po roku 90tym, świat wokół nas się na tyle zmienił, że wszyscy się tym zachłysnęliśmy. Obecnie wzrasta świadomość wśród społeczeństwa, ze nie wszystko dla wszystkich, na telewizje nakładane są ograniczenia, żadnych brzydkich treści przed 22.00, rodzice, również zwracają uwagę co oglądają ich dzieci. Jednak trzeba oddać sprawiedliwość, telewizja to nie samo zło. Mamy cały szereg kina familijnego, promującego podstawowe wartości, jak współczucie, tolerancja, solidarność, rodzina, są filmy o tematyce historycznej, obyczajowe, są filmy tzw.” na faktach autentycznych”, zawsze się zastanawiam jak słyszę takie stwierdzenie, jak fakty mogą być nie autentyczne. Alternatywą dla tasiemców typu „moda na sukces” brr, są seriale, które nas bawią, kto nie zna dr. House, i jego ekscentrycznych zachowań i wrednych żartów, czy jest ktoś kto nie wyczekiwał na kolejny odcinek „Zagubionych”? Nie można tu zapominać o akcjach charytatywnych prowadzonych przez komercyjne stacje prowadzone na rzecz dzieci i osób wymagających pomocy.
