Po co oglądamy horrory
Jest wiele gatunków filmów, które możemy spokojnie oglądać w wolne wieczory, relaksując się właśnie przed telewizorem. Każdy gatunek ma swoich zwolenników. Niektórzy lubią wyciskające łzy romanse, inni rozśmieszające do łez komedia a następni wolą zaznać trochę strachu. Ponieważ lubimy się bać i podwyższać sobie różnymi sposobami poziom adrenaliny nie gardzimy także horrorami. A horrory oglądane późnym wieczorem albo nawet w nocy, gdy możemy stworzyć nastrój grozy są szeroko lubiane. Aby poczuć klimat strachu podczas oglądania horroru musimy stworzyć odpowiedni nastrój. Taki film oglądany w słoneczny dzień raczej nie będzie zbyt efektowny. Jeśli faktycznie chcemy się trochę wystraszyć i poczuć szybsze bicie serca filmowy seans horrorów zafundujmy sobie w nocy przy zgaszonym świetle. Jednak, by później nie popaść w jakąś paranoję lepiej zaprosić na taki seans przyjaciół. Jakoś raźniej jest, kiedy boimy się w grupie. Najbardziej kultowe horrory mają nawet kilka niezależnych części. Zaliczyć do nich można „Piłę”, „Koszmar minionego lata” i wiele innych, które doczekały się kolejnych części. Oczywiście najlepiej na horror wybrać się do kina. Stworzony tam nastrój i odpowiednie nagłośnienie potęgują dawkę adrenaliny. Horrory trzymają w napięciu, przerażają potwornymi postaciami albo mnóstwem krwi. Tak naprawdę horror horrorowi nie równy. Niektóre mogą być kiczowate i faktycznie niezbyt straszne. Mogą nawet rozśmieszać. W takim wypadku wypadałoby przyznać, że film okazał się niezbyt trafny. Konkretny horror powinien jeszcze na jakiś czas po seansie pozostawać w naszej pamięci i wywoływać odrobinę napięcia. Ale oczywiście wszystko w granicach rozsądku, żeby nie popaść w panikę. Zbyt duża dawka horrorów w połączeniu ze słabymi nerwami może okazać się niezdrowa. Kiedy mamy wrażenie, że ktoś za nami idzie, śledzi nas i chce nam zrobić krzywdę, to najprawdopodobniej wyobraźnia płata nam figle. Przyczyną tego może być właśnie zbyt duża dawka strasznych filmów, które mimo że są wymyślone i tak przerażają. Scenarzyści wymyślają wciąż nowe, straszniejsze i przerażające sceny, które czasami bywają naprawdę ohydne. Duża dawka krwi, brutalne morderstwa, obcinanie części ciała dziwnymi narzędziami, rozmaite stwory itd. to jest to, czego widzowie oczekują. Dlatego wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu miłośnikom horrorów producenci robią wszystko, by jak najbardziej poruszyć, przestraszyć, pozwolić się bać ich widzom. Pod tym względem nie ma żadnych ograniczeń, a wyobraźnia daje wielkie pole do popisu. Często jednak zdarza się, że horrory zamiast być straszne, są obrzydliwe. Zamiast powodować przyjemną dawkę adrenaliny, powodują żołądkowe dolegliwości. Sztuka zrobienia dobrego horroru jest naprawdę dużym wyzwaniem i nie każdy potrafi mu sprostać. Dlatego często zdarzają się kiczowate produkcje, które zamiast strachu wzbudzają jedynie niesmak i niezadowolenie. W takim wypadku nie warto wydawać pieniędzy na bilet do kina albo za wypożyczenie filmu na DVD. Lepiej wcześniej poczytać recenzję jakie zebrał film, niż nie mile się rozczarować.
