Kto słyszał o telenowelach??
We współczesnej rzeczywistości występują dość często i w całkiem sporej ilości zjawiska które podpadają pod klasyczną definicję znaku czasów. Związane są praktycznie z każdym aspektem ludzkiej aktywności tej zdecydowanie bardziej ambitnej jak również tej o rozrywkowym lekkim charakterze. Jeżeli chodzi o zjawiska z tego drugiego przedziału to zdecydowanie królują w nim te związane z przemysłem telewizyjnym który poza domniemaną misją przede wszystkim dostarcza ludziom tego czego najbardziej im czasem potrzeba czyli prostej nieskomplikowanej rozrywki. Ludzie po całym dniu w pracy, szkole czy też spędzonym w inny sposób wracają do swoich domów i odczuwają potrzebę zrelaksowania się wypoczęcia zrzucenia z siebie ciężaru dnia. Jakby tego nie określić w większości przypadków jest to związane z włączeniem samego telewizora i przejrzeniem tego co w danej chwili jest do obejrzenia. Jak zorientowali się producenci programów i seriali w takiej chwili człowiekowi wcale nie zależy na tym by obejrzeć coś szczególnie ambitnego artystycznie wysublimowanego tylko zwyczajnie czegoś co będzie. Jest tu też potrzeba jakiejś regularności która oznacza stabilizację. Zatem to co w danym momencie liczy sie najmocniej to fakty że kiedy telewizor odpali będzie można zobaczyć perypetie tych samych bohaterów niejako sprawdzić co u nich. Ciekawe że do zupełnie fikcyjnych postaci pokazujących się na ekranie ludzie zaczynają się przywiązywać jak do członków rodziny albo reż zdecydowanie bardziej. Miłośnicy seriali spotykają się przy różnych okazjach ( najczęściej koledzy i koleżanki z pracy dyskutują w mniej albo bardziej wolnych chwilach o ulubionych serialach oraz o tym co się w nich działo) jest to wręcz zjawisko o charakterze fenomenu, przecież postacie z książek czy sztuk teatralnych nie doczekały się takiego poziomu popularności jak te które występują w najbardziej znanych serialach. Nic więc dziwnego że te seriale które opowiadają o zwykłym ( mniej albo bardziej ponieważ spora część z nich w swoim skomplikowaniu osiąga dziwaczne poziomy absurdu raczej niezamierzonego a prześpiewanego) żyją razem z tymi którzy je oglądają. Czyli innymi słowy rozrastają się do prawdziwych sag gdzie następuje wymiana pokoleń a sami aktorzy spędzają przed kamerami na planie jednego serialu wiele lat swojego życia ( dla niech bywa to czasem krępujące gdyż ludzie oglądający od lat serial mają czasem problem z rozdzielaniem tego co widzą na ekranie od rzeczywistości co bywało już i kanwą samych filmów jak i też seriali co ciekawe) Telenowele, sagi czy jakkolwiek nazwać te wyjątkowo długie 9 trwające dosłownie całymi dziesięcioleciami seriale) są zatem elementem rzeczywistości który raczej nie zniknie szybko z widnokręgu zbyt wielu ludzi jest do nich zwyczajnie przywiązanych. Traktują bohaterów jak swoich znajomych których „odwiedzają” kiedy włączają swój telewizor i oglądają kolejny odcinek. Na temat fenomenu telenoweli tego jak powstał ciągle się rozmawia i chyba ilość opracowań zaczyna dorównywać ilości ich odcinków.
