Świat wykreowany
Nie mamy czasu zatrzymać się, przeczytać książkę czy przejrzeć gazetę, wciąż za czymś goniąc pozwalamy by świat wokół nas kreowała telewizja. Zmęczeni pracą, codziennymi obowiązkami zapadamy w fotel przed telewizorem i chłoniemy obraz podany nam jak na tacy przez srebrzyste szkiełko. Bez zastanowienia wierzymy reklamom, a może to zmęczony mózg chłonie wiedzę poza naszą świadomością i robiąc zakupy bezwiednie wkładamy do koszyków produkty reklamowane przez telewizję. Inna sprawa, ze większość rzeczy w koszu z zakupami jest włożona tam przez małe rączki, nasze dzieci w sposób bezkrytyczny wielbią telewizję i wszystko co tam zobaczą. Na zakupach w hipermarkecie możemy również stanąć oko w oko z postacią z serialu, która próbuje przekonać jakaś mała osóbkę, ze w rzeczywistości ma mało wspólnego z tą wredną postacią z telewizji. Polscy aktorzy serialowi, maja ogólnie trudny żywot, mogą zostać skrzyczani na ulicy, za to,ze to czy owo zrobiła grana przez nich postać. Przerażające jest to, ze wielu telewidzom rzeczywistość zlewa się z tym co oglądają w telewizorze i naskakują na aktorów personalnie, tak silnie ich utożsamiając z postaciami. Świat seriali czy filmów zastępują wielu osobom realne życie, emocje, uciekając przed zwykłą codziennością, w której mamy swoje problemy, o których wolimy nie pamiętać, zatapiamy się w świat wyreżyserowany. Zajadając niezdrowe przekąski, wykrzykujemy pod adresem postaci widzianych na ekranie, mądrości życiowe, obrażamy ich inteligencje, krytykujemy wygląd i zachowanie. Gdy kończy się odcinek, siedzimy otumanieni, czasem dalej komentując to co widzieliśmy przed chwilą, podświadomie łapiąc reklamy, a później kolejny serial. Nieprawdopodobne? Uwierzcie, dziele dom z dwojgiem maniaków telenowel wenezuelskich, wiec problem znam w zasadzie z autopsji i z bliska nie jest to już takie zabawne.
Telewizja serwuje nam też rozrywkę godną rzymskich, starożytnych aren, wszak nie ma to jak porządny program publicystyczny, w czasie oglądania, statystyczny polak może bezkarnie złorzeczyć politykom, przeklinając ich do piątego pokolenia. Równie dobre są reality show, gdzie uczestnicy zachowując się jak emocjonalni ekshibicjoniści zapewniają rozrywkę gawiedzi. Pomysły na reality show są doprawdy różnorodne, od płaczących do kamer piosenkarzy-alkoholików poprzez zwykłych ludzi zamkniętych w jednym domu przez ileś tam czasu, po umieranie na ekranie, by zostawić dzieciom finansowe zabezpieczenie. Tematów tabu już nie ma, żadnych świętości czy zahamowań. Na szczęście są jeszcze programy przyrodnicze, o zwierzątkach, o przemianach w wyglądzie planety, o cudownych zakątkach wartych poznaniach. Są również ciekawe programy historyczne, wartościowe programy popularnonaukowe i ciekawe seriale i filmy o trochę wyższym poziomie. W jak dużej mierze, telewizja kształtuje rzeczywistość wokół nas, pozostawiam indywidualnej ocenie podobnie jak to czy jest to dobry czy zły wpływ, to wszystko zależny od naszego spojrzenia i dystansu do tego co oglądamy.
