Telewizja niekomercyjna z misją??
W przestrzeni publicznej od długiego czasu słychać spory rozmowy i dyskusje na temat tego w jaki sposób powinna być wykorzystywana przez państwo czy inny związek publiczno prawny telewizja sama w sobie. Oczywiście nie chodzi o to by wykorzystywać telewizję jako narzędzie sterowania narodem, przynajmniej w państwie demokratycznym nie jest to możliwe. Chodzi przede wszystkim o tym by telewizja publiczna niepaństwowa odstawała i to na korzyść poziomem merytorycznym i kulturalnym od wszystkich telewizji komercyjnych.. Zwykle państwowe telewizje mają wpisane w statucie że sa niejako obciążone misją edukowania narodu czy też podwyższania jego wrażliwości kulturalnej. Czasem takie misje zostały w różnych okresach ubrane w całkiem ciekawe choć z upływem czasu wyśmiane slogany ( zwykle w tych obszarach gdy telewizja stała się organem rządzącej władzy i sama misja została silnie wypaczona skupiając się głównie na informowaniu narodów w jaki sposób maja myśleć i funkcjonować czyli zgodnie z upodobaniem samej władzy) Nie wnikając w same kwestie niuansów związanych przede wszystkim z losami państw i przewrotami społeczno gospodarczym trzeba podkreślić że telewizja powinna byc czymś więcej niż tylko źródłem mało wartościowej papki. Sama telewizja publiczna ma tą przewagę na mediami komercyjnymi że nie działa na zasadach rynkowych tylko jest dotowana z pieniędzy publicznych, krótko mówiąc wcale nie chodzi o zysk zatem jest tu miejsce na misję. Niestety najładniej zwykle wygląda to na samym papierze ponieważ aby sytuacja była bliska optymalnej powinno być tak by tworzący programy nie podlegali żadnym naciskom co jest jedynie życzeniem. Skoro państwo dotuje telewizję to sprawuje nad nią nadzór i to finansowy. Czyli sytuacja wygląda w ten sposób że dana telewizja państwowa oficjalnie pełnie misję a często staje się narzędziem politycznym w większym albo też mniejszym wymiarze. Traci na tym niewątpliwie ponieważ wiele programów które mogły by faktycznie pełnić misję czy też wpisywać się w jej trend nie zostaje wyemitowanych nie z powodów merytorycznych a zupełnie innych, najczęściej z powodów personalnych gdyż osoby tworzące dane audycje nie są z tego klucza co powinny. Zdaje się to być absurdem i to wcale nie na mała skalę ale nie zmienia to wcale faktu że dokładnie w ten sposób sytuacja wygląda i raczej sie to nie zmieni. Symptomatycznym zjawiskiem w ostatnich czasach jest to że zadania związane z misją chociażby edukacyjną telewizji publicznej przejmują stacje komercyjne które po pierwsze mają większe budżety a po drugie nie muszą się do końca przejmować polityczna poprawnością. ( co też nie jest do końca dobre bo zwykle tworzący mają określone poglądy i sympatie z czym wcale się nie kryją) Dobrze by było gdyby przywrócona została w choć małej części taka forma pełnienia misji przez publiczną telewizje jest to najzwyczajniej potrzebne. Przecież nie wszyscy mają dostęp i możliwości żeby o czymś przeczytać coś zobaczyć, telewizja nadając określone programy wypełniłaby sporą lukę. Niestety telewidzowie cały czas mają zbyt mały wpływ na to w jaki sposób telewizja się zachowuje mimo że jest od nich tak bardzo zależna pod każdym względem. Czy ta sytuacja ulegnie w którymś momencie zasadniczej zmianie trudno jest w chwili obecnej stwierdzić.
