Telewizyjne bajki - dla dzieci czy dla dorosłych?

Ręce do góry, kto ostatnio oglądał jakąś kreskówkę? Jestem kiepska z matematyki więc wybaczcie, policzyć nie zdołam. Ja oglądam bajki z racji posiadania kilkuletniej córci, która często wymaga siłowego oderwania od telewizora, nie bez skojarzeń po prostu wyłączam go z sieci. Jakość bajek jest czymś strasznym, do wyboru są płyty z bajkami naszego dzieciństwa,” pszczółka maja” „smerfy” lub dobranocki na TVP1, czasem rano puszczą jakoś bajkę,która jest bajką. Nie posiadam w domu kablówki i to poczytuje za ogromny plus, ponieważ goszcząc u siostry widziałam jakie bajki oglądają jej dzieci właśnie przez kablówkę, zabijanie w nich, to coś normalnego, wyrazy padające z ust kredkowych bohaterów do złudzenia przypominające przekleństwa, nie wspominając o kosmicznych potworach, jakiś obrzydliwych mutantach, większość tych bajek powinna być wyświetlana po godzinie dwudziestej drugiej. Zastanawiam się co kieruje twórcami tych bajek? Z pewnością nie są to osoby, posiadające dzieci, chyba ze lubią je straszyć. Do kogo adresują te bajki? Chyba do własnych niedojrzałych umysłów. A teletubisie były cenzurowane i oskarżane o szerzenie niezdrowych przekazów! O niedojrzałości dorosłych może świadczyć powstanie takiej produkcji jak „Shrek”, którego osobiście uwielbiam, z pewnością nie jest to bajka dla dzieci, bo dzieci większości akcji zwyczajnie nie rozumieją. Przypomina mi się pani , która w programie dla najmłodszych użyła sformułowania-” a teraz narysujemy okrąg o średnicy mniej więcej dziesięciu centymetrów...”.

Są też bardzo fajne bajeczki dla dzieci, tych najmłodszych np. „Nouki i przyjaciele” czy „ Przyjaciele z podwórka'' , które są ciepłe, delikatne, dzięki nim dzieci dowiadują się ciekawych rzeczy a także uczą się czym jest przyjaźń, współczucie. Przede wszystkim są barwne, całkowicie bez przemocy i brzydkich odzywek, wszystko pokazane w formie zabawy.

Co do innych współczesnych bajek, nie trudno zgadnąć dlaczego często sami je oglądamy z zainteresowaniem, ponieważ są pełne odniesień do naszego życia, dorosłego życia, są odniesienia do aktorów, polityków, żadne dziecko takiego humoru nie zrozumie, śmieje się głównie z zachowania postaci, lub dlatego że dorosły się śmieje. Film „Epoka lodowcowa” robił największą furorę wśród dorosłych, mój bratanek oglądając go wchodził chwilami pod koc, mówiąc, ze się boi. Telewizja i kino trochę chyba zatraciły orientację. Seriale animowane dla dorosłych, oglądane również przez nastolatków, bajki pełnometrażowe, których dialogi rozumieją również tylko dorośli i w pewnym stopniu nastolatki. Czy to naprawdę dobry kierunek szukania większej oglądalności?

Czy jest to szukanie sposobu na powrót do dzieciństwa czy zaszczepianie w dzieciach naszych dorosłych często niemądrych zachowań? W Filmach animowanych typu „Madagaskar” czy „ Shrek” w porządku jest śmianie się z innych, z ich słabości, odmiennego wyglądu, oczywiście zawsze wygrywa ten dobry, a zły przegrywa, np. zjedzony przez smoka. Dzieci mają tez przekaz nauki tolerancji typu związek osła ze smoczycą, niektórzy mogą się czepiać, trochę to za rażące, ale akurat łamanie schematów, to coś czego warto dzieci uczyć.



Tagi: bajka, dzieci, interaktywny

Katalog podstron

clan-wfm.com/ clothesfamily.net/