Telewizja w słusznej sprawie

Wszyscy chyba zdążyliśmy przywyknąć do tego, że telewizja jest nośnikiem praktycznie wszystkich informacji, jest obecna praktycznie we wszystkich sferach życia społeczeństw, świadkiem wszystkiego, co dzieje się na świecie. To ona ans informuje, bawi, zatrważa, wprowadza w konsternację. Próżno szukać jej wad czy zalet, które definitywnie stawiałyby ją w dobrym czy złym świetle. Od jakiegoś czasu jednak duża popularnością cieszą się programy, w których dziennikarze przedstawiają historie zwykłych ludzi, co więcej starają się im pomóc, pokazać jak radzić sobie w takich sytuacjach, najczęściej z pozytywnym skutkiem. Nagłaśniają problemy trapiące jakieś części społeczeństwa, czerpiąc informacje ze własnych źródeł bądź odpowiadając na prośby czy apele widzów. Takich programów na antenie jest kilka i jak do tej pory chyba żadna nie narzeka na brak spraw, którymi należałoby się zająć. Niektóre są bulwersujące, wstrząsające, inne pokazują biurokrację rodem z poprzedniego systemu, inne obnażają narodowe przywary. Niekiedy to dzięki nim rozwiązywane są wieloletnie sąsiedzkie spory, zakończenie odnajdują sprawy, których do tej pory nikt nie był w stanie pozytywnie zakończyć, służby bezradnie rozkładały ręce a zainteresowani mieli je prawnie związane. Często dziennikarze prowadzą własne śledztwa, współpracują z organami ścigania lub też działają na własną rękę, niekiedy obnażając nieudolność służb publicznych. Tego typu programy wyrobiły już sobie dość dobrą opinię w kraju, chociaż w niektórych kręgach, reporterów jednej z komercyjnych stacji obrzuca się wyzwiskami i określa mianem „narzędzi szatana”. Wszystko przez to, że niestety prawda niekoniecznie jest wszystkim na rękę i jak wszystko, zależy od punktu widzenia. Co niektórzy żartują nawet, że nie ma skuteczniejszego sposobu na załatwienie czegokolwiek w dowolnym miejscu użytku publicznego jak założenie koszulki z logo danego programu i trudno się temu dziwić. Często sprawy, którymi zajmują się tego typu programy zyskują ogólnokrajowy rozgłos, to po nich informacje powielają serwisy informacyjne, choć teoretycznie kolejność powinna być odwrotna. Nie sposób zliczyć ludzi, których życie zmieniło się po emisji programu o trapiącym ich problemie, braku refundacji ratującego życie leku, poważnym błędzie policji czy lekarzy, oszustwach etc. Z pewnością z tej perspektywy telewizja jawi nam się zupełnie inaczej. Niestety, niektórzy upatrują w tym także drugie dno. Dziennikarzy często określa się mianem poszukiwaczy tanich sensacji i żerujących na ludzkiej krzywdzie, wielu pozostaje im niechętnych. To druga strona medalu. Im większy skandal, tym większa oglądalność i trudno rozstrzygnąć, czy w pierwszej kolejności programy tego typu wybierają skandale czy ludzkie tragedie, pozostające może mniej spektakularne, ale zdecydowanie bardziej dramatyczne i przemawiające do ludzi. Z pewnością tym programom, jak i wszystkim innym zależy na oglądalności, ale czy nadal jest to priorytetem? Trudno wyrokować. Jedno jest pewne, dla telewizji to wielki plus, że dzięki jej działaniom komuś żyje się lepiej, ktoś zostanie słusznie ukarany czy ktoś zasłużenie oczyszczony, dla nas to zawsze jakaś opcja wyjścia. Gdy nie pomaga już nic, zawsze zostaje jeszcze telewizja. Jak mówi ludowe przysłowie: lepszy rydz niż nic, tym bardziej, ze to całkiem niezły rydz.



Tagi: informacje, pilot, interesujący

Katalog podstron