Relacja wydarzenie- media-widz, czyli o wpływach na odbiorcę

Świat ma to do siebie, że ciągle pędzi naprzód i nie sposób ogarnąć tego wszystkiego, co dzieje się codziennie na powierzchni ziemskiego globu, nawet dysponując do wszelkiego rodzaju najlepszych źródeł informacji. Nieocenione w tej kwestii są telewizyjne serwisy informacyjne, które próbują przekazać widzom to, co najważniejsze w jak najprostszej formie. Niestety, nie są one wolne od stronniczości czy niekoniecznie apolitycznych interpretacji danych wydarzeń, mimo wszystko jednak są nam potrzebne, nawet w dobie Internetu. Znamy już jednak z historii takie wydarzenia, które wzbudzały w zwykłych obywatelach skrajne emocje a na dodatek wprowadzały w ten stan media, które teoretycznie powinny być przygotowane na profesjonalne podejście do wszelkiego rodzaju zagadnień, nawet tych kontrowersyjnych czy przerażających, tragicznych. Niestety, albo może i stety, w obliczu wielkich tragedii media także pokazują swoją „ludzką twarz”. Prezenterom łamią się głosy, władze stacji rezygnują z dochodowych programów rozrywkowych na rzecz tych poważniejszych, ramówki stacji telewizyjnych są przygotowywane w taki sposób by oddawać nastroje społeczeństwa, pozostawać w tym klimacie. Jednak pojęcie społeczeństwa okazuje się być niestety zbyt ogólnym. Wielu ludzi postrzega tego typu wydarzenia w innych kategoriach. Wiele osób razi zewsząd ogarniająca żałoba, która przez nagromadzenie różnego rodzaju środków przekazu i medialnej ekspresji staje się zjawiskiem wręcz kuriozalnym, zaczyna przypominać absurd, przeszkadza a nie pomaga. Trudno się dziwić takim postawom, o absurdalność nietrudno, gdy pod wpływem jakiegoś wydarzenia, co niektórzy, prezentujący swoje opinie w mediach, zmieniają diametralnie swoje poglądy, przechodzą na tę drugą stronę, w końcu gubią się w swoich wywodach, unaoczniając społeczne ogłupienie, do którego często przyczyna się telewizja, nie zachowując umiaru i gubiąc gdzieś profesjonalizm i zdrowy rozsądek. Z jednej strony oczekuje się od telewizji reakcji zgodnej z kanonem zachowań, czyli wczucia się w sytuację, z drugiej zaś chcielibyśmy zachować umiar i uniknąć hipokryzji, przed mediami stoi, więc poważny problem: jak się odnaleźć, spełnić swoją rolę i nie zrazić nikogo? Bardzo często dzieje się też tak, że to media potęgują dane odczucia w społeczeństwie, sugerują, że należy reagować tak, a nie inaczej, inaczej społeczeństwo podświadomie wchodzi w tę „grę”. Trochę łatwiej jest w przypadku, gdy problem dotyczy wydarzeń bardziej pozytywnych. Wszyscy przecież lubią przekazywać dobre informacje. Media lubią się pochwalić osiągnięciami swoich rodaków, poszukać tych, którzy do tego się przyczynili, pokazać pozytywne konsekwencje danego wydarzenia, po prostu wywołać uśmiech na twarzy widza. Najczęściej robią to w taki sposób, że widz rzeczywiście się ucieszy, specjaliści w tej dziedzinie wiedzą, co i jak przekazać, by wywołać określone emocje. Na dobra sprawę każde wydarzenie można przedstawić na tyle sposobów, że trudno będzie znaleźć tę właściwą interpretację. Tak więc wydarzenia wpływają na media, a te muszą zareagować tak, by w określony sposób wpłynąć na widza, nie ma bowiem informacji w stu procentach obiektywnych. Nawet my sami nie jesteśmy w stanie zagwarantować sobie pełnego obiektywizmu, jeśli w grę wchodzą emocje nie ma o nim mowy. Cóż więc nam pozostaje- zachować zdrowy rozsądek.



Tagi: wiadomości, emocje, moc

Katalog podstron

praca lublin praca wroclaw